W Warszawie znowu łapanki

represje policji
represje policji

Kraj, który szczyci się tym, że 100 lat temu uratował Europę, ba! Świat cały przed bolszewickim barbarzyństwem, dzisiaj może być sam przez tę Europę uważany za barbarzyński i może być zagrożeniem wartości, które są fundamentem umowy europejskiej.

Widzę takie obrazy: oto policjanci gonią młodego chłopaka, młodą dziewczynę, idących chodnikiem i ciągną siłą do radiowozu. Oto inni opancerzeni policjanci niosą kolejne osoby lub wleką je po trotuarze. Czytam, że obrońcy nie mogą ustalić w którym komisariacie znajdują się zatrzymani, a policja utrudnia pracę prawnikom. Policjanci mówią, że dotrzymują standardów, ale obrazy przeczą temu. Jestem kibicem piłkarskim, ale nawet na meczach tzw. podwyższonego ryzyka nie widziałem takiej koncentracji sił prewencji, jaką widzę na relacjach z wczorajszych zajść. Czy to są obrazki z Białorusi, gdzie oddziały OMON represjonują opozycjonistów? Nie! To Krakowskie Przedmieście, Warszawa, Polska – środek Europy. Kraj aspirujący, podkreślam-aspirujący, do standardów kultury zachodniej. Kraj, który za parę dni będzie obchodził 100-lecie zatrzymania bolszewickiego tsunami, zalewającego wówczas Europę. To Polska, niestety…

J.Scheuring-Wielgus. Twitter

Wszystko zaczęło się od protestów przeciwko decyzji sądu w sprawie zatrzymania na 2 miesiące aktywistki LGBT, Margot, za protest o którym pisaliśmy tutaj>>>

Decyzję sądu komentuje Ryszrd Kalisz:

Ryszard Kalisz. Twitter

Policja wykazała się wyjątkową gorliwością i zatrzymała 48 osób pod pretekstem m.in. niszczenia mienia. Świadkowie wydarzeń mówią wręcz o łapankach na ulicach Warszawy, trwających jeszcze długo po zajściach, które miały miejsce na Krakowskim Przedmieściu.

Piotr Żytnicki. Twitter

Za zatrzymanymi wstawili się posłowie Lewicy, którzy natychmiast chcieli pomóc ludziom, zapewniając na przykład pomoc prawną, co było według relacji posłów, utrudniane przez policjantów.

Anna-Maria Żukowska. Twitter
Krzysztof Śmiszek. Twitter
A. Dziemianowicz-Bąk. Twitter

Zaraz po całej akcji wieszania tęczowych flag na warszawskich pomnikach uważałem, że było to niepotrzebne. Te zdjęcia pomnika Chrystusa z flagą już pracują na korzyść PiS w wyborach za 3 lata. Niestety, nadal tak jest, że duża część Polski będzie widziała zdjęcia i słyszała komentarze z telewizji rządowej o zwyrodnialcach spod znaku LGBT. Jednak wczoraj zaczęło się coś, czego już nie można zatrzymać i nie można zakryć kłamstwami publicznej propagandy.

Zostaw pierwszy komentarz do "W Warszawie znowu łapanki"

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie opublikowany.


*