Historia lubi się powtarzać

weto budżetu UE

Weto dla budżetu Unii Europejskiej i funduszu odbudowy po pandemii? Nic nowego! Już kiedyś w naszej historii to zrobiliśmy. Dlaczego więc nie powtórzyć i nie zepchnąć kraju w kolejne kilkadziesiąt lat otchłani, niebytu?

Plan Marshalla

Był 5 czerwca 1947 roku. Na Uniwersytecie Harvarda odbierał doktorat honoris causa nowy sekretarz stanu USA, generał George Marshall. Europejska gospodarka, wyniszczona sześcioletnią wojną nadal znajdowała się w ruinie i wszystko wskazywało na to, że jeszcze przez wiele lat nie podniesie się z gruzów. Tymczasem szef amerykańskiej dyplomacji oświadczył, że Stany Zjednoczone zrobią niemal wszystko, by pomóc Europie, również krajom znajdującym się w radzieckiej strefie wpływów, w tym Polsce.
Kilka miesięcy później plan ten przyjął realne kształty. Krótko mówiąc – Stany Zjednoczone wpompowały w europejską gospodarkę w latach 1948-1952 aż 13 miliardów dolarów, co teraz dawałoby jakieś 180 miliardów dolarów, a gdyby przeliczyć tę kwotę proporcjonalnie do PKB USA (1,1 procent), to dawałoby sumę ponad 800 miliardów dolarów!

Polska odmówiła

Niestety z tej pomocy Polska nie otrzymała nic. Sprzeciwił się temu Józef Stalin, który, można powiedzieć, zawetował tę pomoc i żaden kraj z bloku wschodniego nie przyjął amerykańskiej pomocy. Jaki był efekt wiemy wszyscy i odczuwamy to do dzisiaj, goniąc gospodarkę Europy Zachodniej.
Ile z tego planu otrzymałaby Polska? Nie wiemy, ale można spodziewać się, ze naprawdę dużo, porównując to z innym planem odbudowy – UNRAA (oenzetowski program pomocy i odbudowy w Europie), którego byliśmy największym beneficjentem.

Post pandemiczna rzeczywistość


Listopad 2020, Minister Sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro pisze do Premiera RP, Mateusza Morawieckiego, jak podaje portal Onet.pl:

„Weto winno mieć zastosowanie w przypadku braku definitywnego wycofania się Prezydencji Rady UE z mechanizmu warunkowości, wiążącego tzw. praworządność z budżetem UE”.

Zbigniew Ziobro do Mateusza Morawieckiego

Nawołuje do zawetowania budżetu UE i planu odbudowy po pandemii.
Na lipcowym szczycie UE wynegocjowaliśmy naprawdę duże pieniądze, które będą niezbędne przy odbudowie gospodarki. Według wyliczeń z samego planu odbudowy Polska otrzyma w latach 2021-2022 18,9 miliarda euro dotacji, a w roku 2023 kolejne 4,1 mld euro. Czy stać nas na odrzucenie tych pieniędzy? Czy znowu chcemy schować się w czarnej dziurze na kolejne kilkadziesiąt lat i spoglądać na Zachód z zazdrością? Nie! Tymczasem grozi nam taki właśnie scenariusz, jak mówił dzisiaj Leszek Miller w „Rozmowie Piaseckiego” w TVN24:


„Jest jeszcze drugi pomysł. Gdyby się okazało, że Polska wetuje budżet i w związku z tym również wetuje fundusz odbudowy, to tutaj mówi się, że może powstać porozumienie wszystkich zainteresowanych rządów. Te państwa, które chciałby ten fundusz stworzyć, stworzą go, a Polska pozostanie na zewnątrz, nie dostanie tych pieniędzy.”

Leszek Miller, “Rozmowa Piaseckiego” TVN24, 25.11.2020 r.

Podobieństwa są oczywiste


Ziobro jak Stalin? Kolejne kilkadziesiąt lat „w dupie”? Wiem, że to mocne porównanie, ale taka analogia nasuwa się sama.
Politycy PiS lubią powoływać się na najnowszą, powojenną historię Polski. To dobrze, bo historię trzeba znać. To nasza tożsamość, ale też lekcja, nauka z której trzeba umieć wyciągać wnioski. Na błędach przodków należy się uczyć, ale nie wszyscy to rozumieją, a może mają to w nosie, bo doraźne, drobne interesy, małej partyjki są ważniejsze…?

Zostaw pierwszy komentarz do "Historia lubi się powtarzać"

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie opublikowany.


*