Świecka szkoła to fikcja

religia w szkole

Początek roku szkolnego 2020/ 21  w czasach szalejącej pandemii skłania do przemyśleń. Jak konstruowane i realizowane są plany lekcji? Jak jest z prawem do uczestnictwa (lub nie) w zajęciach nieobowiązkowych? Wreszcie: jak jest z religią w polskich szkołach?

Rozporządzenie MEN oraz inne obowiązujące w tym zakresie akty prawne nie nakładają obowiązku, by religia była w planie lekcji uwzględniana na początku lub na końcu zajęć. Religia może być organizowana pomiędzy innymi zajęciami obowiązkowymi, ale wówczas szkoła jest obowiązana zapewnić opiekę lub zajęcia wychowawcze uczniom, którzy na nią nie uczęszczają. W praktyce jest to fikcja, a rodzice nie reagują w większości przypadków.

Skazywanie dzieci niewierzących na tzw.”okienka” jest szykaną, szczególnie wobec dzieci uczęszczających do przedszkoli. W czasie zajęć fakultatywnych, w tym religii, dzieci wyprowadzane są ostentacyjnie do innych pomieszczeń.  Oczywiście narusza to podstawowe prawo do dyskrecji w sprawie przekonań religijnych.

Dyrektorzy szkół powinni umieszczać religię/ etykę na początku lub na końcu planu zajęć na dany dzień ze względu na to, iż są to zajęcia nieobowiązkowe. Tylko takie rozwiązanie gwarantuje realną dobrowolność uczestnictwa i względną dyskrecję.

Jeżeli w jakiejś szkole plan nie jest skonstruowany w ten sposób, to najlepszym rozwiązaniem jest zgłaszanie wniosku dyrektorom szkół o wprowadzenie zmian. Nasi rozmówcy zgodnie przyznawali, że jest to zwykle skuteczna droga i przynosi pożądane efekty.

Warto przypomnieć, że w polskich szkołach publicznych lekcje religii nie są obowiązkowe. Kto wymusza uczestnictwo Waszych dzieci w zajęciach religii łamie prawo.

Zostaw pierwszy komentarz do "Świecka szkoła to fikcja"

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie opublikowany.


*