Referendum, czyli jak można zniszczyć w Polsce ostatnią demokratyczną instytucję.

Konstytucja i ustawa o referendum ogólnokrajowym wyróżnia trzy rodzaje referendum:

– referendum w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa,

– referendum w sprawie wyrażenia zgody na ratyfikację umowy międzynarodowej,

– referendum w sprawie przyjęcia ustawy zmieniającej Konstytucję RP

Ze względu na trwającą dyskusję w naszym kraju, mowa będzie o tym pierwszym, a raczej o tym, dlaczego tegoroczne referendum należy raczej ująć w cudzysłów.

Tegoroczny plebiscyt będzie miał cztery punkty, które są czystą publicystyką i propagandą rządową brzmią w sposób następujący:

  • “Czy popierasz wyprzedaż majątku państwowego podmiotom zagranicznym, prowadzącą do utraty kontroli Polek i Polaków nad strategicznymi sektorami gospodarki?”
  • “Czy popierasz podniesienie wieku emerytalnego, w tym przywrócenie podwyższonego do 67 lat wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn?”
  • “Czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską?”
  • “Czy popierasz likwidację bariery na granicy Rzeczypospolitej Polskiej z Republiką Białorusi?”

Przepraszam za to, że cytuję tutaj te…hmmm… ‘pytania”, ale robię to tylko z rzetelności i dla porządku.Jeżeli chcecie poczytać o tym, jakie to są bzdury i dlaczego, to możecie zrobić to w wielu innych miejscach, bo od wielu dni jest to szeroko komentowane w przestrzeni publicznej. Podpisuję się pod tym, że to nie są pytania spełniające formalne przesłanki, aby być zadane w referendum. Potwierdzam, że są insynuacjami, mają wzbudzać strach, poruszają sprawy, których nie ma lub sprawy, które tak naprawdę obciążają PiS. Prawdą jest, że chodzi o kasę, czyli nielegalne finansowanie kampanii wyborczej.

 Naprawdę aż „żal dupę ściska”, jak pomyślę, że wymyślili to „wybrańcy narodu”. 

Dlatego właśnie chcę zwrócić uwagę na jedną rzecz, która wyciska łzy u każdego, komu leży na sercu dobro tego kraju: oto właśnie na naszych oczach rządzący niszczą ostatnią demokratyczną instytucję.

Godne pożałowania są już urzędy Prezydenta, Premiera, całej Rady Ministrów, Sejmu, Senatu, inne urzędy administracji państwowej. Niszczone są sądy, Trybunał Konstytucyjny, Prokuratura, służby mundurowe angażowane w partyjne rozgrywki i wmanipulowane w propagandę rządową. Nie mieliśmy od dawna równych wyborów. W którąkolwiek stronę nie spojrzeć, to mamy kalkę z czasów PRL i parodię instytucji i mechanizmów, które powinny być demokratyczne, a są totalitarne. 

Teraz opluwana jest idea referendum (głosowanie ludowe), które uważane jest za bliską ideału demokracji bezpośredniej. Pada ostatni bastion! Mam tylko nadzieję, że to symboliczne, oraz że 15 października powrócimy na łono demokratycznych krajów Europy.

Ja w tym udziału nie wezmę, bo referendum jest wiążące, jeśli weźmie w nim udział więcej niż 50% uprawnionych. 

Zostaw pierwszy komentarz do "Referendum, czyli jak można zniszczyć w Polsce ostatnią demokratyczną instytucję."

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie opublikowany.


*