Słuszną linię (kolejową) ma nasza władza!

tory kolejowe
tory kolejowe

Przeczytałem właśnie o nowych ambitnych rządowych planach. 1789 kilometrów linii kolejowych w 14 lat. 200 km. nowych tras rocznie. Koszt – 96 miliardów złotych. Podpisana już została pierwsza umowa. I nawet nie miałbym nic przeciwko, lubię jeździć koleją, tyle że…

Od co najmniej 7 lat trwa modernizacja linii kolejowej Warszawa – Białystok. Ok. 200 km długości. Jak do tej pory zrobiono połowę… Ciekawe przy tym, że zmodernizowano również te stacje (perony, wiaty, oświetlenie), na których od 20 lat z okładem nie zatrzymują się pociągi. Mieszkańcy nawet chcieliby, żeby znowu się zatrzymywały, ale nagabywane o to PKP Intercity, Przewozy Regionalne (czy jakieś tam inne pekapowskie spółki) utrzymują zgodnie, że nie ma mowy, nołłej, z powodu braku opłacalności.

Jak się domyślam, tych stacji nie wybudowano od nowa za symboliczną złotówkę, ani nawet symboliczne euro…

Aktualnie znów mogą porastać roślinnością, w jasnym świetle nowych latarń.

Kilka miesięcy temu roboty stanęły. Budowniczowie dotarli do granic województwa mazowieckiego. Dalej dziki wschód. Jak rozumiem – znów natrafili na piętrzące się góry. Problemów oczywiście.

W świetle tego, co powyżej wszelkie gigaplany inwestycyjne, którymi raczy nas propaganda tej, czy innej partii mogę traktować jedynie, jak baśnie. Nie, przepraszam… W baśniach jest zawarta mądrość. Te plany, to są kiepskie żarty z podatnika.

PS: Całą Kolej Warszawsko-Petersburską, której odcinek Warszawa – Białystok jest częścią, wybudowano w niespełna 11 lat. Z trzyletnią przerwą na wojnę krymską. W połowie XIX w.

Zostaw pierwszy komentarz do "Słuszną linię (kolejową) ma nasza władza!"

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie opublikowany.


*