Czy PiS szykuje się do ofensywy indoktrynacyjnej w szkołach?

indoktrynacja w szkole

Ostatnie wybory prezydenckie, a w zasadzie II tura rozegrana pomiędzy Andrzejem Dudą i Rafałem Trzaskowskim, ujawniły podziały społeczeństwa polskiego nie tylko ze względu na miejsce zamieszkania – wieś/ miasto, czy geografię – województwo, ale także ze względu na wiek i wykształcenie. Może to mieć kluczowe znaczenie w perspektywie kolejnych wyborów (parlamentarnych), które czekają nas za niewiele ponad 3 lata.

Przypomnimy, że według badania exit poll IPSOS, na Andrzeja Dudę zagłosowało 77,3% wyborców z wykształceniem podstawowym, natomiast na Rafała Trzaskowskiego zagłosowało najwięcej osób z wykształceniem licencjackim i wyższym, bo aż 65,9% wyborców.

Wyborcy Andrzeja Dudy
Wyborcy Rafała Trzaskowskiego

Andrzej Duda zyskał również największe poparcie wśród osób w wieku 60 lat i więcej, bo 61,7%, natomiast Rafał Trzaskowski wśród młodych 18-29 lat – 64,4%.

Wyborcy Andrzeja Dudy

PiS doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że wyborca obozu rządzącego może za 3 lata nie wziąć udziału w wyborach. Mówi się o utracie nawet miliona wyborców. Dlatego też trzeba szukać odmłodzenia elektoratu. Oczywiście naturalnym “naborem” wyborców są ludzie młodzi, wchodzący dopiero w dorosłość, nabierający czynnych praw wyborczych, ale tutaj PiS zdecydowanie przegrywa z opozycją demokratyczną. Plan na przyszłość można wyczytać “pomiędzy wierszami” z wywiadu, jakiego udzielił wicemarszałek Sejmu, Ryszard Terlecki, w programie “Jeden na jeden”w TVN 24.

Powiedział:

“Jest pytanie, dlaczego tak liczni nasi obywatele głosowali na naszego przeciwnika. Analizujemy to i jak zawsze w takich okolicznościach i takiej sytuacji, myślimy, jak to zmienić na przyszłość. Tutaj szczególnie ważna jest dla nas kwestia młodzieży, bo to jest przyszły elektorat, ten elektorat, który w mniejszej części chętnie na nas patrzył.”

Dopytywany, dodał, że “składa się na to wiele rzeczy”.

“Jedną z nich jest niestety nasze zaniedbanie. Przeprowadziliśmy bardzo ciężką, trudną skomplikowaną reformę organizacyjną szkolnictwa, edukacji, ale zatrzymaliśmy się w pół kroku, nie przeprowadziliśmy reformy programowej. To jest jeden z tych elementów, które będą się na nas mściły.”

Wicemarszałek Terlecki konkludował:

“Podobna kwestia dotyczy szkolnictwa wyższego, gdzie postąpiliśmy z przyczyn koalicyjnych, czyli oddając to ministerstwo koalicjantowi, wbrew naszemu programowi i wbrew naszym zapowiedziom wyborczym z 2015 roku – dodał. – To jest jeden z powodów, dla których młode pokolenie może nie docenia naszej formacji i naszej idei.”

“Są ludzie, którzy mają wyższe wykształcenie, a może nie mają podstawowego”

Na koniec wątku edukacyjnego, zapytany, czy po zmianach w edukacji młodzi ludzie będą chętniej głosować na PiS, podsumował:

“Oczywiście, jestem o tym przekonany. – Mądrzejsi ludzie, bardziej zorientowani w rzeczywistości politycznej, historycznej, bardziej przywiązani do pewnych tradycji i bardziej utożsamiający się z tą tradycją, z pewnością będą głosować na nas.”

Może to oznaczać mocną ofensywę obozu rządzącego w sektorze edukacji. Istnieje duża groźba, że młodzież będzie indoktrynowana w szkołach, które będą realizowały program edukacyjny zgodny z wizją świata Prawa i Sprawiedliwości. Jaki to świat, jaka Polska? Poznaliśmy ten program w kampanii wyborczej: Polska ksenofobiczna, homofobiczna, antysemicka, antyniemiecka, antyeuropejska, wolna od LGBT, Polska ojca Rydzyka…

Zostaw pierwszy komentarz do "Czy PiS szykuje się do ofensywy indoktrynacyjnej w szkołach?"

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie opublikowany.


*