O co chodzi z tą Konwencją Stambulską? Kto z nami pogrywa tematem przemocy domowej i nabija w butelkę?

Konwencja Stambulska

Fundamentaliści z ORDO IURIS, ramię w ramię z PiS-em, celowo nazywają Konwencję Antyprzemocową – Konwencją Stambulską. To zabieg socjotechniczny, aby ukryć sedno sprawy, iż tak naprawdę chodzi o przemoc domową. Tematem zatem jest przemoc, odmieniana przez wszystkie przypadki i nie dajmy się zwieść pozorom oraz fałszywej narracji.

Dlaczego rząd polski, chce wypowiedzieć Konwencję Stambulską i o czym ona tak naprawdę mówi?

Konwencja Stambulska, czyli Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, zobowiązuje do :

  • Zmiany prawa, tak by definicja przemocy seksualnej opierała się na braku zgody pokrzywdzonej.
  • Zagwarantowania, że prawo będzie ścigać przestępców seksualnych, także wtedy, gdy ofiarami przemocy nie są obce kobiety, ale także żony, partnerki – obecne i byłe.
  • Tworzenia i aktualizowania statystyk dotyczących przemocy, także seksualnej.
  • Zapewnienia pomocy ofiarom przemocy seksualnej, w tym darmowej pomocy prawnej.
  • Edukacji społeczeństwa na temat przemocy seksualnej.
  • Zagwarantowania ścigania przemocy seksualnej, także wtedy, gdy zawiadomienia nie złożyła ofiara ale ktoś inny.
  • Dopuszczenia do sprawy sądowej dowodów odnoszących się do przeszłości seksualnej ofiary tylko wtedy, gdy to naprawdę konieczne.
  • Zakazania mediacji między katem a ofiarą, gdyż ofiara jest chroniona na każdym etapie postępowania karnego.

Polska podpisała Konwencję w 2012 roku, a ratyfikowała w 2015 r.

Konwencja ta nakłada na kraje, które ją podpisały obowiązek walki z ujętymi powyżej objawami przemocy.

Państwa, które ratyfikowały Konwencję, zobowiązane są do zwalczania wszelkich przejawów przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Kluczowe jest, co podnosił m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich, że poszczególne państwa zobowiązują się w niej do zmian w prawie.

Prawie milion Polek pada rocznie ofiarami przemocy fizycznej i seksualnej. Statystyki są bezwzględne. Każdego roku ginie w Polsce 150 kobiet, które są ofiarami przemocy domowej. To trzy kobiety tygodniowo (badanie Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości)!

Według statystyk policyjnych 95% sprawców przemocy domowej to mężczyźni, a 91% ofiar to kobiety i dzieci.

Konwencja ma za zadanie wprowadzić standardy postępowania wobec przemocy w rodzinie.

Co bardzo istotne, dokument ten wprowadza definicję przemocy ekonomicznej, czyli chęci posiadania władzy nad drugą osobą poprzez zależność finansową. Może to skutkować zakazaniem pracy zarobkowej, odcięciem od wspólnego budżetu, czy niepłaceniem alimentów, jak również sprzyja wymuszeniom kredytów. Temat przemocy ekonomicznej jest w Polsce bagatelizowany i nie ma żadnych mechanizmów, które pozwalałyby osobie zależnej wyjść z tej sytuacji.

Świadczy o tym dobitnie chociażby przykład ułaskawionego przez PAD pedofila, na co zwracaliśmy uwagę:

#NieSpinaSie

Minister Ziobro twierdzi, że przepisy Konwencji Antyprzemocowej są w sprzeczności z polską Konstytucją i że złoży wniosek, do resortu rodziny o podjęcie formalnych prac nad wypowiedzeniem Konwencji. Warto nadmienić, że PiS, mając poprzednio wątpliwości, zamówił opinie prawne co do Konwencji. Eksperci wydali opinię, że jest ona zgodna z Konstytucją RP.

Pytamy co stanowi sprzeczność z Konstytucją RP? Przecież ustawy zasadnicze są po to, by określać i gwarantować prawa obywatelskie.

Marcin Matczak. Twitter

Minister Ziobro twierdzi, że walka z przemocą domową jest priorytetem ale w konwencji są zapisy o charakterze ideologicznym. Czyli pytamy konkretnie jakie to zapisy ?

Karolina Hytrek-Prosiecka. Twitter.

Wszechobecny, kroczący potwór gender, to koszmar konserwatywnej Polski.

W debacie publicznej wokół Konwencji już przed laty duże zamieszanie wywołało pojęcie “gender’. Środowiska prawicowe najwyraźniej nadal mają problem z jego zrozumieniem. To w jaki sposób człowiek chce manifestować swoją seksualność może być odmienne od płci biologicznej.

Stąd opór środowisk konserwatywnych, przekonanych do tradycyjnego podziału ról kobiet i mężczyzn oraz nieakceptowanie postulatów środowisk LGBT, co mówił w swojej kampanii prezydenckiej Andrzej Duda.

Sekretarz generalna Rady Europy Pejčinović Burić wyraziła wielkie zaniepokojenie doniesieniami, że Polska chce wypowiedzieć Konwencję przeciwko przemocy. Jednocześnie wyraziła gotowość, by wszelkie wątpliwości odnośnie tej konwencji wyjaśnić w konstruktywnym dialogu.

Sekretarz Rady Europy:

 Wyjście z niej byłoby godne ubolewania i stanowiłoby wielki krok wstecz, jeśli chodzi o ochronę kobiet przed przemocą w Europie. (…) Zapowiedzi przedstawicieli polskiego rządu, że Polska powinna wycofać się z konwencji stambulskiej, są alarmujące. Konwencja stambulska jest kluczowym międzynarodowym układem Rady Europy dotyczącym zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej – i to jest jedyny cel, jaki jej przyświeca. 

Czy Polska będzie zaściankiem Europy?

Czy rządzący chcą nam zapewnić powrót do średniowiecza, gdzie przemoc domowa była traktowana jako wewnętrzna sprawa rodziny? To absolutny skandal, że mamy godzić się ma przemoc w imieniu prawa. Mamy godzić się na bezkarność sprawców i pozostawienie ofiar bez pomocy?

Środowiska feministyczne, Stowarzyszenia i Fundacje biją na alarm.

Musimy kolejny raz zawalczyć o nasze bezpieczeństwo. Pora odkurzyć czarne parasolki. Ich marsz już raz przyniósł oczekiwany skutek! Tylko masowy sprzeciw może ostudzić zapędy rządu PiS.

Do zobaczenia pod Sejmem!

Wanda Nowicka. Twitter.
#StrajkKobiet. Twitter.

Zostaw pierwszy komentarz do "O co chodzi z tą Konwencją Stambulską? Kto z nami pogrywa tematem przemocy domowej i nabija w butelkę?"

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie opublikowany.


*