Co zapamiętamy z kampanii prezydenckiej 2020 roku?

“To nie ludzie, to ideologia”

Słowa te, wypowiedziane przez urzędującego Prezydenta RP, Andrzeja Dudę, ubiegającego się o reelekcję, będą na wieki symbolem hańby. “Co się usłyszało, to się nie odsłyszy”, choć osobiście wolałbym zapomnieć. Wolałbym myśleć, że na czele mojego kraju stoi człowiek światły, mądry, tolerancyjny, który nie tylko mówi w kampanii, że w Polsce jest miejsce dla wszystkich, ale też sprawia, ze każdy to odczuwa, każdy wie, że tak jest. Niestety jest to niemożliwe po tym, co powiedział. Nie zmieni tego również kilkuminutowy apel córki Andrzeja Dudy na zakończenie kampanii. Rodzice nie słuchają swoich dzieci. W klawiaturze komputera brakuje znaków, żeby to opisać, spuszczam więc kurtynę milczenia i żalu…

Żadne tam ułaskawienie pedofila! To była pomoc rodzinie przecież!

Zniesienie zakazu zbliżania się oprawcy do swoich ofiar to był jeden z najgorętszych i najbardziej kontrowersyjnych tematów kampanii wyborczej. Chcę tylko ponownie zwrócić uwagę na fakt, ze Państwo nie zrobiło nic, żeby pomóc ofiarom odnaleźć się w społeczeństwie po traumie, jaką przeżyły. Zła sytuacja materialna wepchnęła je z powrotem w ręce oprawcy. Jeszcze raz chcę podkreślić, że przemoc ma różne oblicza. Nie tylko przemoc fizyczna, ale także przemoc materialna!

Ci podstępni Niemcy!

Sytuację tę opisał dziennik “Fakt” i rozpętała się burza i głosy, że Niemcy chcą nam wybierać prezydenta. Cóż, Amerykanie mogą nam wybierać prezydenta (przypomnę audiencję PAD u Donalda Trumpa na 2 dni przed I turą wyborów), mogą nam wybierać prezydenta również Francuzi, może nawet i mogliby Hiszpanie, Włosi czy Eskimosi, ale Niemcy!? Nigdy! Sytuacja ta ma jednak szerszy kontekst i stała się pretekstem do odświeżenia pomysłu PiS, dotyczącego repolonizacji mediów. Temat ten był ochoczo podgrzewany przez tzw. dziennikarzy telewizji publicznej już podczas wieczoru wyborczego PAD w Pułtusku, 12 lipca.

Nasz kraj “nikomu żadnych odszkodowań nie będzie płacił”

Gdyby nie Andrzej Duda, to tematu odszkodowań rodzinom żydowskim za mienie bezspadkowe pewnie by nie było. Jednak ktoś w sztabie PAD uznał, że warto to podkreślać podczas wieców wyborczych, a telewizja rządowa z radością i zaangażowaniem podjęła rzuconą kość, rozpętując fobie antysemickie w społeczeństwie. Czegoś takiego nasz kraj nie widział od 1968 roku, od czasów Władysława Gomułki.

Debat ci u nas dostatek

Sytuacja kuriozalna, bezprecedensowa. Mieliśmy 2 “debaty” przed II turą wyborów. W każdej z nich uczestniczył jeden kandydat. W żadnej nie spotkali się Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski. Jedna była ustawką i peamem pochwalnym na cześć ubiegającego się o reelekcję Andrzeja Dudy, druga zaś konferencją prasową Rafała Trzaskowskiego. Straciliśmy na tym my wszyscy, wyborcy Prezydenta RP. Odebrano nam coś, na co czekaliśmy, coś, co jest kwintesencją, solą każdej kampanii prezydenckiej. Więcej o przyczynach takiego stanu rzeczy pisaliśmy tutaj >>>.

“Absolutnie nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek szczepień obowiązkowych”

Powyższe zdanie jest cytatem z wypowiedzi Andrzeja Dudy z Końskich. Słowa te wywołały ogromne oburzenie nie tylko w środowisku lekarskim. Czy była to tylko spontaniczna, nieprzemyślana wypowiedź kandydata, czy perfidnie przemyślana strategia umizgiwania się do kolejnej grupy wyborców, tzw. “antyszczepionkowców”? Nie wiem co gorsze: głupota czy hipokryzja i desperackie szukanie głosów? Nie pomogły wyjaśnienia, ze chodziło o szczepionkę na koronawirusa, której nie ma, ale PAD już ją “załatwił” podczas wizyty w USA. Zresztą wyjaśnienie było równie niezdarne jak sama wypowiedź, ponieważ Andrzej Duda napisał na Twitterze o szczepionce przeciwko szkarlatynie, a jak wiadomo, na szkarlatynę nie ma jeszcze szczepionki-tak samo jak na koronawirusa…

Nie mogę oprzeć się jednak wrażeniu, że ważniejsze wydają się być szczepionki na inne choroby, które przez najbliższe 5 lat będą niszczyć Polskę. Są to: ksenofobia, homofobia, antysemityzm, antymiemieckość, antyeuropejskość, zaściankowość, hipokryzja, kołtuństwo, nienawiść, przaśność, prostactwo. Okazało się, że choroby te trawią już ponad 10 milionów obywateli tego kraju. Oby do następnych wyborów ktoś wynalazł na nie szczepionkę lub/ i lekarstwo!

Zostaw pierwszy komentarz do "Co zapamiętamy z kampanii prezydenckiej 2020 roku?"

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie opublikowany.


*